Biszkopt z aquafaby

czwartek, 24 sierpnia 2017

Nie jestem żadnym mistrzem gotowania ani pieczenia, ale bardzo lubię to robić. Przez ostatni rok niewiele jednak robiłam w celu rozwinięcia tych umiejętności, co irytowało mnie samą. Po pierwsze nie lubiliśmy się z poprzednim piekarnikiem i jedyne, co w nim dobrze wychodziło, to pizza, wszystko inne zwęglało się od spodu, a po drugie - przez pierwsze 3 miesiące po urodzeniu dziecka nawet jeśli chciałam coś upiec, to zajmowało mi to cały dzień, bo co chwilę trzeba było zająć się maluszkiem. Wczoraj wzniosłam się na organizacyjne wyżyny i poza spacerem, posprzątaniem, a nawet czytaniem książki (!) znalazłam czas na upieczenie ciasta.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym upiekła coś na miarę swoich umiejetności czy czasu. Biszkopt z aquafaby (wody po ciecierzycy, nie będę się powtarzać i po więcej na ten temat kieruję Was np. na stronę Jadłonomii) chodził za mną od dawna, zwłaszcza że nie jem jajek ani mleka. To co, robimy biszkopt z owocami? Tak zwyczajnie? Nie, musiałam sobie wymyślić, że zrobię tort. TORT. A ja przecież nigdy jeszcze nie robiłam żadnego tortu. 

Po zaznajomieniu się z kilkoma (ekm, mało powiedziane) przepisami na biszkopt z aquafaby zdecydowałam się na ten przepis, bo akurat te składniki miałam w domu. Po zmiksowaniu wszystkiego piana może nie jest tak sztywna jak z białek, ale nie pływa i trzeba mocniej uderzyć w miskę, żeby coś zadrżało. Blatów potrzebowałam trzy, rozlewałam je do formy na wysokość około 1cm i rosły naprawdę ładnie. Oczy można przecierać ze zdumienia, ale tak, to jest biszkopt bez jajek.

biszkopt, aquafaba, woda po ciecierzycy, ciecierzyca, fasola

Upiekłam trzy takie blaty. Wyszły dość ciężkie i jeszcze nie wiem, czy jest to kwestia dodania do piany zbyt dużej ilości mąki czy może tak ma być. Będę to jeszcze sprawdzać przy następnych ciastach na bazie aquafaby. Wyglądem w ogóle nie odbiega od biszkoptu zrobionego z jajek.

Przyszła pora na krem. Tutaj już w ogóle nie patrzyłam na żadne przepisy. Utarłam masło z cukrem (!), dodałam kako, koniec przepisu. Przy jedzeniu cukier chrupie między zębami, więc chyba nie tak miało być. To, co uwielbiam w pieczeniu i gotowaniu to właśnie nauka na takich błędach. Masa wyszła taka sobie, jadalna, ale nie jest to coś, o czym po zjedzeniu będziecie śnić po nocach i błagać o kolejny taki tort. Nope. Ale jak na pierwszy raz, całkiem całkiem. Nie jestem do końca zadowolona, ale ten biszkopt! Nie mogę się doczekać, kiedy znowu będę mogła coś zrobić z aquafaby. Poniżej macie końcowy efekt.

biszkopt, aquafaba, woda po ciecierzycy, ciecierzyca, fasola, tort czekoladowy, torcik

Wnioski po zrobieniu pierwszego tortu?


  • biszkopt z aquafaby został moim królem
  • nie lubię tortów z masą maślaną
  • masa maślana jest ciężka
  • do utarcia masła na masę używa się cukru pudru (!)
  • po jednym kawałku mam dość czekolady przynajmniej do świąt
  • grubość masy widoczna na zdjęciu jest za duża (!)
  • kawa zbożowa średnio nadaje się do nasączania biszkoptu - wcale jej nie czuć, a nie żałowałam
Piekliście już coś z aquafaby? Jesli nie, to zdecydowanie polecam. Ja następnym razem zrobię zwykły biszkopt z owocami - najprostsze przepisy są najlepsze.

Spodobał Ci się wpis? Koniecznie powiedz mi o tym w komentarzu!

  1. Moze i chrupie miedzy zebami :-))) Ale wyglada tak przepieknie. narobilas mi checi na taki biszkopcik, zwlaszcza, ze ciecierzyca stoi w szafce i czeka :-) Pozdrawiam poniedzialkowo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, polecam, polecam, biszkopt wychodzi naprawdę pyszny :)

      Usuń

Latest Instagrams

© the busy edit | przyjemniejsza strona życia. Design by FCD.