Kable w skarpetce, czyli jak spakować się na wyjazd

niedziela, 27 sierpnia 2017

Z opowieści rodziny i znajomych wnioskuję, że ludzie albo nie cierpią się pakować albo nie lubią się rozpakowywać. Zawsze wiąże się to z kilkugodzinnym ślęczeniem nad walizką i zastanawianiem się: co spakować, jak spakować, czy nie za dużo zabieram, a może jednak za mało? Czy to mi jest w ogóle potrzebne? Po co mi w ogóle ten wyjazd..? Nie jestem wytrawnym podróżnikiem, ale dzięki wyjątkowemu zmysłowi organizacyjnemu i miłości do układania rzeczy, żadne pakowanie mi niestraszne. Dodatkowo podróż z niemowlakiem urasta do rangi planowania stategii spakowania 10-osobowego zespołu na wyprawę na Mount Everest, dlatego w dzisiejszym wpisie zdradzam mój sposób na bezproblemowe i przyjemne spakowanie się bez efektu tornada w walizce oraz wokół siebie.



PO PIERWSZE: PLAN WYJAZDU


Ważne jest dla mnie zaplanowanie, co zamierzam robić w trakcie wyjazdu, bo to też ma wpływ na to, co spakuję. Inaczej będzie wyglądać bagaż, gdy będąc w Zakopanym 3 dni będę chodzić po górach, a 3 dni tylko zwiedzać Zakopane, a inaczej, gdy spędzę na górskiej wędrówce cały tydzień; pakowanie się bez planu wyjazdu jest zbyt chaotyczne, bo trudno się spakować, nie wiedząc, co będę robić i co będzie mi potrzebne. Dopiero potem mogę przystąpić do przygotowania konkretnych rzeczy.

PO DRUGIE: LISTA RZECZY


Uwielbiam listy i absolutnie nie wyobrażam sobie wyjazdu gdziekolwiek, nawet na dwa dni, bez zrobienia listy rzeczy. Ale takiej szczegółowej, a nie "ubrania, kosmetyki, buty". Gdy myślę o ubraniach, to dokładnie wymieniam, ile i czego będe potrzebować, ile swetrów, t-shirtów, par butów i jakich. To zabrzmi jak szaleństwo, ale próbuję przewidzieć milion sytuacji, w których mogę się pobrudzić, oblać, zmoknąć, itd. i zawsze zabieram wszystko podwójnie. Zawsze. W lecie też. Zastanawiam się, gdzie dane ubrania mogą mi się przydać, czy lepiej wziąć cieńszy sweter czy dwa grubsze, czy może lepsza będzie bluza? Wszystko oczywiście zależy od tego, dokąd akurat jadę, ale staram się być praktyczna i myśleć rozsądnie, żeby potem nie płakać, że mi zimno. Zawsze też biorę kurtkę, nawet latem. Dwa lata temu na wyjazd do Kołobrzegu na początku września nie wzięłam kurtki. Głupia myślałam, że będzie ciepło i sweter wystarczy. Nie wystarczył :(

Kosmetyki również wypisuję szczegółowo, stercząc przy tym w łazience i rozgladając się, czy aby na pewno dana rzecz mi się nie przyda. Na liście zawieram też wszelką elektronikę i potrzebne gadżety, począwszy od laptopa, aparatu czy nawigacji, kończąc na kablach USB, uchwytach na telefon i ładowarkach. 

  • listę robię maksymalnie na tydzień przed wyjazdem, bo potem nie chcę już, by coś spędzało mi sen z powiek
  • koniecznie też wszystko musi być pogrupowane na kategorie i tu właśnie można sobie napisać ogólnie "ubrania, kosmetyki, buty, elektronika"
  • oprócz grup piszę również imię, dla kogo dane rzeczy są pakowane, co daje mi pewność, że nie zapomniałam nikogo odpowiednio spakować
  • mini opakowania rządzą! Nie wiem, jak kiedyś mogłam zabierać w podróż pełnowymiarowe produkty

PO TRZECIE I NAJWAŻNIEJSZE: PRZYGOTOWANIE RZECZY Z LISTY


Lubię sobie wszystko przygotować wcześniej i w ogóle uważam, że przygotowanie to już połowa sukcesu, więc dzień lub dwa przed wyjazdem szykuję wszystko, co mam na liście. UWAGA! Przygotowanie nie oznacza spakowania i pewności, że rzecz znalazła się w walizce, więc jeszcze nie skreślam niczego z listy. 

Wydzielam sobie miejsce - podłogę, półkę, gdzie odkładam wszystko, co będzie potrzebne. Ubrania oddzielnie, kosmetyki oddzielnie, itd. Wszystko według listy. Jeśli mam napisane 2 pary spodni, to kładę 2 pary spodni, a nie spodnie, sweter i t-shirty. To jest ważne przy następnym etapie wkładania rzeczy do walizki i w ogóle eliminuje niepotrzebne marnowanie czasu na przekładanie rzeczy. 

Wszystko układam - uwaga, uwaga, niesamowite - osobami, czyli jedna sterta to rzeczy męża, kolejna to moje i jeszcze kolejna - dzieciaka. Wydaje się banalne, ale duuuużo ułatwia przy pakowaniu.

  • zanim zacznę pakowanie dwa razy sprawdzam z listą czy wszystko jest przygotowane i jesli jest - odhaczam z boku (nie, to jeszcze nie jest pora na skreślanie)

PO CZWARTE: PAKOWANIE I SKREŚLANIE Z LISTY


Mój ulubiony punkt pakowania, bo widzę, że już zmierzam do końca czynności :D Zanim to jednak nastąpi, zastanawiam się, jak wszystko rozmieścić. 

  • nie jestem zwolenniczką upychania do butów skarpetek, bo nie lubię jak różne elementy garderoby walają mi się w różnych miejscach walizki i dziwię się, że wszyscy zawsze właśnie taki trik proponują. Bo niby dlaczego nie mogę włożyć do butów czegoś innego? Na przykład dezodorantu? 
  • do butów - jeśli ich wnętrze nie farbuje - możesz też włożyć zwinięte w rulon koszule czy t-shirty albo paski

PRZYDATNE TRIKI:


  • w celu zaoszczędzenia miejsca do butów możesz włożyć nie tylko skarpetki - upchnij tam cokolwiek, co pasuje rozmiarem: dezodorant, szczotkę do włosów, prostownicę, cokolwiek potrzebujesz
  • czasem wożę ze sobą dużo kabli i kabelków, które łątwe w pakowaniu nie są, ale rozmemłany kabel USB czy ładowarka doskonale zmieszcza się w skarpetce; od pewnego czasu nie lubię się bardzo z wszelkimi reklamówkami i woreczkami, stąd skarpetki właśnie
  • kiedyś worki na buty nosiło się do szkoły, ale jeśli zostawiliście sobie swoje na pamiątkę, będą doskonałe na przechowanie bielizny. Zresztą, łatwo sobie taki uszyć, a dzięki temu i zużywamy mniej plastikowych reklamówek, a i przyjemniej przechowywać rzeczy w bawełnianym, podobającym nam się woreczku niż reklamówce ;)
  • nie lubię walającej się po kosmetyczce szczoteczki do zębów i pasty, ale jest na to prosty sposób - "futerał" na okulary w kształcie woreczka. Szczoteczka się nie zgubi i nie będzie zagracać kosmetyczki.

Tak wygląda moja strategia pakowania się na wyjazd. Już niedługo ruszamy na kilka dni w Bieszczady. To będzie pierwszy nasz dłuższy wyjazd z niemowlakiem. Zobaczymy, czy jadąc z niemowlakiem uda nam się czegoś nie zapomnieć ;)

Chętnie dowiem się, czy macie jakieś swoje triki i strategie związane z pakowaniem? Może coś akurat na wyjazd z dzieckiem, co powinnam wykorzystać podczas zbliżającej się podróży? Dajcie znać :)

Zostaw komentarz:

Latest Instagrams

© the busy edit | przyjemniejsza strona życia. Design by FCD.