Najbardziej inspirujące miejsce

sobota, 12 sierpnia 2017

najbardziej inspirujące miejsce

Na pewno macie takie miejsca, do których lubicie się udawać, kiedy potrzebujecie oczyścić umysł i pozwolić myślom po prostu płynąć, Miejsce, które sprawia, że od razu macie więcej pomysłów i enegii do działania. Może jest to plaża nad jeziorem? Może jakaś kawiarnia albo ławka przy ruchliwej ulicy?

Ja mam takie miejsce. Na szczęście znajduje się rzut beretem ode mnie, zaledwie kilka kroków i jestem.

Cisza, spokój. Siedzę. W środku jest ciepło i przyjemnie. Dobrze, że mogę tam pójsć o każdej porze roku, zawsze jest otwarte. Nikt mnie nigdzie nie pogania, nie muszę nic zrobić. Nie muszę się nigdzie spieszyć, jestem tylko ja, z własnymi myślami. Czasem biorę ze sobą ksiażkę, ale często jej nie czytam, a jedynie wertuję. Cześciej raczej obserwuję, patrząc się przed siebie, zastanawiając nad niuansami tego świata. Myśli swobodnie przepływają, nie zaprzątam sobie głowy żadną codziennością. Żadnym ugotowaniem obiadu, ułożeniem dziecka do snu, odpisaniem na maile ze zleceniami, ustaleniem wizyty u lekarza i tysiącem innych rzeczy, o których pewnie nawet nie pamiętam. Nie odbieram nawet telefonu. Nie biorę też ze sobą laptopa, bo od Internetu też potrzebuję odpocząć. Jest to też czas, kiedy często przychodzą mi do głowy pomysły na posty.

Uwielbiam to, jak oderwanie się od codzienności i pozwolenie sobie na zwykłe siedzenie i dumanie sprawia, że umysł się rozjaśnia. Kiedy już nie mam pomysłów na dalszą zabawę z dzieckiem, nie wiem, co ugotować na obiad, bo przeglądanie internetu w tym celu mnie męczy albo gdy już nie mam siły na wykonywanie zlecenia, bo skończyła mi się wena, idę do tego miejsca. Tylko mojego (no dobra, innych ludzi też, nie bądźmy samolubni). Wystrój wnętrza jest kojący. Jasne, białe ściany, ciepłe oświetlenie, minimalistycznie. Czasem w tle leci jakaś muzyka, radio, czasem jest bardzo spokojnie i niemalże cicho. Zamykam oczy i wsłuchuję się w otaczające mnie dźwięki i dochodzące do mnie urywki rozmów. 

Tam, gdzie przebywam zapachy też są nieziemskie. To kwestia kwiatów, to raz. Do tego zapach kawy, czekolady, pieczonych jabłek z cynamonem i lodów waniliowych. Celebruję tę godzinę. To godzina tylko dla mnie. I tylko godzina, bo po tym czasie skóra zaczyna mi się marszczyć, a woda robi się zimna. Pora wyjść z wanny.

A do Was w jakim miejscu najczęściej spływają inspiracje? :)

Zostaw komentarz:

Latest Instagrams

© the busy edit | przyjemniejsza strona życia. Design by FCD.