26 PRZEMYŚLEŃ NA 26 URODZINY

niedziela, 28 stycznia 2018

urodziny, birthday, birthday girl, flowers, birthday flowers, tulips, 26 thought on 26th birthday, 26 myśli na 26 urodziny

Żadne urodziny nie są dla mnie momentem na rozpaczanie, że się starzeję albo że - olaboga - nadal nie mam tego miliona na koncie, pracy w korpo czy 5 dzieci. Z niecierpliwością czekam na 30-tkę, żeby zobaczyć czy dopadnie mnie depresja czy może wtedy dopiero zacznie się życie! W urodziny nie urządzam imprez, nie goszczę babć, wujków i nie piekę tortów, bo zwyczajnie mi się nie chce. Wybieram raczej jedzenie w ciekawej knajpce czy krótką wycieczkę.  Na pewno musi być inaczej i bardziej wyjątkowo niż na co dzień - przecież każdy kolejny rok naszego życia to kolejny rok nowych doświadczeń, prób i zmian, a tylko od nas zależy, czy będzie jeszcze bardziej pozytywnie.  Pomyślałam, że w te urodziny, przy okazji prowadzenia bloga, fajnie będzie zgromadzić tutaj kilka przemyśleń związanych z poprzednim, bo od dzisiaj już 26-tym rokiem mojego życia. Troche na poważnie, a trochę na luzie i niekoniecznie tylko o rzeczach ważnych, zapraszam Was na 26 myśli na 26 urodziny. Wszystkiego najlepszego dla mnie ode mnie! :D

1. Lepiej mówić o swoich potrzebach i wyrażać swoje zdanie od razu przy danej sytuacji, niż potem zachodzić w głowę, czy ktoś na pewno rozumie, że coś nam się nie podoba.

2. Nie ma sensu słuchać się innych i robić tak, jak nam podpowiadają tylko i wyłącznie ze względów grzecznościowych i bycia miłym. Jeśli czegoś nie akceptujemy, warto trzymać się swojego gustu i opinii.

3. Kończę 26 lat, ale nadal czuję się jak 17-latka. Tylko teraz jak 17-latka z dzieckiem. I na pewno wpadką. I bękartem. Naprawdę widzę na ulicach te krzywe spojrzenia babć!

4. Dowiedziałam się, że moja miłość do kotów jednak nie jest wieczna. Skończyła się wraz z tym, jak u teściów znalazłam kota w torbie z ubrankami i pieluchami mojego dziecka.

5. Naprawdę nie potrzebuję do życia typowych słodyczy, a wszystkie sklepowe batony, lody, cukierki i - o zgrozo - ciasta (te są najgorsze!) nie sprawiają, że odczuwam przypływ endorfin.

6. Z drugiej strony na co kilkudniowe dramaty związane z marudzeniem mojego dziecka, przejściem huraganu przez mieszkanie (czytaj: bajzel nie z tej ziemi i nie do ogarnięcia) i ogólnym jednodniowym niepowodzeniem w każdej dziedzinie życia najlepsza jest gorzka czekolada i kakao. Leczą wszystkie smutki.

7. Dopiero po urodzeniu córki naprawdę dostrzegam, jak szybko leci czas. Nim się obejrzę, ona kończy kolejne miesiące, a mi trudno czasem przypomnieć sobie, co się w ogóle w ciągu miesiąca wydarzyło! Tym bardziej staram się celebrować i świadomie przeżywać każdą chwilę spędzoną z moim dzieckiem, bo wiem, że każda z nich jest wyjątkowa. A zanim się obejrzę, wyfrunie z domowego gniazda!

8. W lodówce zawsze musi być zamrożony ciasto na pizzę. To nie to samo, co świeże, ale w chwilach, gdy jesteś tak padnięta, że na myśl o krojeniu myślisz o ucieczce, pizza i dobry ser ratują wieczór. I smutny żołądek.

9. W życiu muszę jednak robić coś kreatywnego i twórczego. Kiedyś chciałam iść na ASP, zostać architektem, ale wybrałam coś bardziej odtwórczego. Od kiedy założyłam bloga, na myśl o tworzeniu kolejnych postów, robieniu zdjęć i obmyślaniu dalszego rozwoju swojego miejsca w sieci, niemal skaczę z radości.

10. Kiedy pochowasz wszystko w pudłach i nie będziesz wyciągać tego przez pół roku, okaże się, ze tak naprawdę tego nie potrzebujesz.

11. Lepsze jest stawianie kilku małych kroczków niż robienie jednego wielkiego, ryzykując lądowanie na tyłku.

12. Jeśli ma się chęci i jest się upartym, nauczyć można się naprawdę wszystkiego i robić naprawdę wszystko, co tylko się chce i o czym się marzy.

13. Po powiększeniu się rodziny nadal można mieć czas na oglądanie filmów i seriali i to w większej ilości niż się wydaje.

14. Zdecydowanie wolę tryb praca + życie niż studia + życie. W tym drugim połączeniu strasznie się nudziłam i wbrew pozorom nie czułam, że się rozwijam i uczę czegoś nowego.

15. Porządne, skórzane buty to jedna z najlepszych inwestycji w moim życiu. Łezka w oku się kręci, gdy pomyślę, że spędzimy razem jeszcze kilka dobrych lat.

16. Nie ma co wstydzić się przyznawać, że coś nam nie wyszło lub kompletnie czegoś nie ogarniamy. Wszyscy tak mają!

17. O wiele fajniejsze jest obdarowywanie innych miłymi doświadczeniami niż dawanie prezentów rzeczowych.

18. Porażki i chwilowy zastój oraz próbowanie nowych rzeczy mogą nam podpowiedzieć, co naprawdę chcemy i lubimy robić.

19. Wyraźne odcienie szminek to najlepsze odcienie.

20. Dużo czasu i czas na dobry sen to przywilej.

21. Jeśli ktoś permanentnie nie ma dla nas czasu, my też nie musimy go mieć.

22. Zerwanie kontaktu z kimś, kto sprawia, że sam czujesz się smutno i przygnębiająco, jest najlepszym, co można dla siebie zrobić.

23. Jeśli chcesz się rozwijać, musisz nauczyć się delegować zadań i oddawać obowiązki innym (przynajmniej od czasu do czasu).

24. Nieważne, jak bardzo wkurza cię twoje dziecko - po godzinie poza domem i tak zaczynasz za nim tęsknić. 

25. Niektóre rzeczy trzeba czasem odpuścić i świat się przez to nie zawali.

26. Jeśli są twoje urodziny, a ty nie jadasz słodkiego, bo się potem źle czujesz, to sam fakt urodzin nie sprawi, że po gorącej czekoladzie z masłem orzechowym będziesz w 7 niebie. Niezależnie od tego, jak bardzo chcesz to zjeść - raczej trafisz do ostatniego kręgu piekła, gdzie będą torturować cię mdłości.

26 czy 18 albo 30 - nieważne. Ważne, żeby myśleć pozytywnie, wciąż się rozwijać i nie zważać na przeciwności. Żeby przy kolejnych urodzinach móc powiedzieć, że dobrze spędziliśmy poprzedni rok naszego życia :)

Spodobał Ci się wpis? Koniecznie powiedz mi o tym w komentarzu!

  1. Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin zatem! Gdy trzy lata temu miałam 30-tke, nie powiem, dopadł mnie lekki spleen...niepotrzebnie, po 30-tce jest jeszcze fajniej:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, dziękuję bardzo! <3 Wiek nieważny, najważniejsze jak się czujemy sami ze sobą :)

      Usuń
  2. Super przemyślenia. Fajnie, że udało Ci się nazbierać ich aż 26.
    www.vaibewitched.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że będzie trudniej, ale poszło jak z płatka ;)

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
    Przemyślenia bardzo trafne i ciekawe, niektóre zabawne. Przyjemnie się czyta taki post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwsze wszystkiego najlepszego z okazji urodzin a po drugie bardzo fajne podejście jak na tak młodą osobę. Super ze masz do życia dystans a jednocześnie twardo ustawione swoje reguły i założenia. To prawda że czas przyspiesza wraz z przyjściem na świat naszych pociech. Niedawno byłam młodą dziewczyną bez zobowiązań i ograniczeń a dziś jestem młodą kobietą z dwójką dzieci i juz nie tylko za siebie jestem odpowiedzialna ale również za te 2 małe istoty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia :) bez tego dystansu to przy dziecku bym oszalała, tak czuję ;)

      Usuń
  5. Muszę przyznać, że podbają mi się myśli, które tu umieściłaś. Piszesz ciekawie, bardzo podoba mi się ten post. Chyba zostanę tu na dłużej C:

    OdpowiedzUsuń
  6. Z wymienionych przez Ciebie "potrzeb" - mi to by się tylko ten milion przydał :D bo ani praca w korpo mnie nie jara, ani tym bardziej posiadanie piątki dzieci...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie, nie, to nie są moje potrzeby! Ale niektórzy ludzie mają takie marzenia... :)

      Usuń

Latest Instagrams

© the busy edit | przyjemniejsza strona życia. Design by FCD.