Jak ćwiczyć wdzięczność i uważność? + wyzwanie

czwartek, 15 lutego 2018

Wiecie co jest moim ulubionym zajęciem o mroźnym poranku, gdy ledwo ledwo wygrzebię się spod ciepłej kołdry? Picie ciepłej herbaty lub kawy. Ale nie po prostu picie, siedząc przy laptopie, nadrabiając zaległości na facebookowych tablicach znajomych, których tak naprawdę nie znam czy biegając po domu, próbując posprzątać bałagan pozostawiony poprzedniego wieczoru. Picie w spokoju, kiedy każdy łyk porannej herbaty jest taki, jakbym piła ją pierwszy raz. Jakby na dworze panował siarczysty mróz, a ja właśnie wróciłam z szybkich zakupów i jedyne - to bardzo ważne słowo - jedyne, czego w tym momencie potrzebuję, to coś ciepłego do picia. Oczywiście takie chwile doceniamy zazwyczaj tylko wtedy, kiedy akurat je przeżywamy. Jesteśmy wdzięczni za ciepłe jedzenie, gdy jesteśmy zmarznięci i głodni. Za rozmowę z przyjacielem, gdy nam smutno. Za pieniądze, gdy możemy zaszaleć na zakupach. Za upał i słońce, gdy akurat mamy urlop.

jak ćwiczyć wdzięczność, ćwiczenie wdzięczności, ćwiczenie uważności

Ale nie zawsze jest tak kolorowo i przyjemnie. Bywają dni kiedy kompletnie odechciewa się wszystkiego. Wtedy tylko leżakuję na podłodze i próbuję się zmotywować do czegokolwiek, jednocześnie w sens tego czegokolwiek wątpiąc. Wątpię w obecny rozwój i jednocześnie narzekam, że się nie rozwijam. Nie widzę sensu w tym co robię, ale jeszcze większy bezsens dostrzegam w nicnierobieniu. Chce pisać bloga, zaraz dopowiadając sobie, że to bezcelowe. Taki dzień trafia się raz na miesiąc czy dwa i nic innego nie ratuje mnie tu bardziej niż próba odnalezienia sensu i radości w drobnostkach. Bo jak mam cieszyć się z dużych rzeczy, z całokształtu, kiedy nie widzę sensu w tych małych? Być może to zwykłe "zmęczenie materiału", ale wiem, że każdy ma takie chwile słabości i zwątpienia. Pomagają mi wtedy proste ćwiczenia wdzięczności i uważności, które natychmiast przywracają myśli na prawidłowy, pozytywny tor.

Dlatego dzisiaj przybywam do Was z wyzwaniem 21 dni wdzięczności oraz kilkom prostymi ćwiczeniami, które pomogą zauważyć oraz skupić się na tym, co już udało nam się osiągnąć lub co po prostu sprawia, że dzień jest przyjemny albo chociaż całkiem znośny.

1. Wdzięczność za ciepłą herbatę o poranku

W moim przypadku powinnam tutaj napisać 'wdzięczność za czajnik elektryczny, który pozwala w 2 minuty tę herbatę zrobić'. Jestem ogromnym zmarźluchem, a wstając z łóżka natychmiast jest mi zimno. Swetry są u mnie w obiegu praktycznie cały rok, nawet w gorący letni dzień. Nie ma nic lepszego o poranku niż gorąca herbata, po wyskoczeniu z ciepłego łóżka.

Zrób herbatę (lub inny ciepły napój, bez którego nie możesz się obejść), a następnie usiądź z nią w spokojnym miejscu, na kanapie, w łóżku, stań przy oknie lub jeśli jest ciepło, wyjdź na balkon. Skup się na cieple kubka ogrzewanego przez herbatę. Pij powoli, drobnymi łyczkami, koncentrując się na cieple herbaty i jej smaku, tym jak to ciepło grzeje Cię w środku. Delektuj się tym momentem tak długo jak możesz, a potem pomyśl, że od tej pory już nie możesz pić nic ciepłego... Od razu pije się przyjemniej, prawda?

jak ćwiczyć wdzięczność, ćwiczenie wdzięczności, ćwiczenie uważności

2. Wdzięczność za pyszny obiad

Pamiętam taką sytuację sprzed 10 lat, gdy byłam z rodziną w górach. Szliśmy na Rysy ze Słowacji, za nami około 8 godzin wędrówki, przed nami jeszcze 4-5 godzin, mimo lipca zimno, wietrznie i mokro. Byłam tak głodna i zmęczona, że pierwszy raz (i ostatni :D) w życiu zjadłam mielonkę z puszki. To była najlepsza mielonka i najlepszy posiłek w moim życiu w tamtym momencie. Nic innego nie było mi potrzebne do szczęścia, a dodatkowa pajda chleba już w ogóle wyniosła moje podniebienie na wyżyny kulinarnych uniesień. Pamiętam to jak wczoraj i za każdym razem, gdy jestem głodna lub jem, przypominam sobie tamten moment i jestem bardzo, bardzo wdzięczna za przygotowany posiłek lub za możliwość zrobienia go samemu.

Gdy następnym razem siądziecie do obiadu, przypomnijcie sobie to, co napisałam powyżej i pomyślcie, ile szczęścia macie, mogąc w tym momencie jeść ciepły, smaczny posiłek ugotowany przez rodziców, dziadków, męża. Inaczej zostawałaby Wam tylko mielonka lub inne gotowe jedzenie, ale to nie ten sam smak prawda? Nie ten sam zapach, od którego robicie się jeszcze bardziej głodni. A ta szarlotka na deser, ślinka cieknie! Czyż życie nie jest piękniejsze, gdy naprawdę, tak bardzo mocno doceni się ten zwykły, codzienny obiad?

jak ćwiczyć wdzięczność, ćwiczenie wdzięczności, ćwiczenie uważności

3. Dziennik wdzięczności


Nie chcę podkreślać tutaj, że w ciągu dnia jesteśmy zabiegani, wciąż się gdzieś spieszymy, ciągle coś i coś do zrobienia, bo każdy prowadzi i lubi inny tryb życia. Ja na przykład taką bieganinę uwielbiam. Myślę jednak, że problemem jest to, że nie obserwujemy i nie zauważamy tego dobra, które nas otacza i które nam się przytrafia każdego dnia albo wymagamy od świata, by był lepszy, to wtedy i nam żyłoby się lepiej i przyjemniej. To tak nie działa, nikt nie podstawi nam pod nos tacy ze wszystkimi wspaniałościami tego świat - musimy zauważyć je sami.

Wyzwanie: prowadzenie dziennika wdzięczności przez 21 dni


To będzie mój pierwszy raz z dziennikiem wdzięczności. Liczę, że się do mnie przyłączycie, a potem pochwalicie, czy i jak zmieniło się Wasze nastawienie do codzienności :)

Wystarczy długopis i notes, zeszyt, może być nawet kartka papieru. Codziennie wieczorem wypisujemy kilka (ile tylko Wam przyjdzie do głowy!) rzeczy, za które tego dnia jesteśmy wdzięczni. Ja wiem, że na pewno będę wdzięczna za ciepłą herbatę z cytryną, widok z okna na zachód słońca i gorący prysznic na koniec dnia. A Wy?

jak ćwiczyć wdzięczność, ćwiczenie wdzięczności, ćwiczenie uważności

4. Małe radości


Punkt ściśle związany z poprzednim, bo wszystko, co przyniesie nam radość, jest powodem do wdzięczności. Jakie są Wasze codzienne małe radości? Lubicie głaskać kota i robiliście to właśnie dzisiaj? Przytulaliście swojego psa? Odwiedziliście przyjaciółkę? Wypiliście kakao? Słyszeliście Waszą ulubioną piosenkę, mogliście w końcu wyskoczyć do miasta, pójść na spacer, macie wolne od pracy, zaświeciło słońce, a może padał deszcz i przyjemnie szumiał, a właśnie wtedy pracuje Wam się najlepiej? Codzienność może wydawać się okropna, rozumiem, ale jeśli sami nie dostrzeżemy jej piękna, nikt nam go nie pokaże. Dla każdego piękno i radość będzie się kryć pod czymś innym.

W trakcie dnia zwracajcie uwagę na każdą małą pierdołę, która Was ucieszy. Może to być padający śnieg, spokojne robienie zakupów, zjedzenie świeżej kromki chleba z masłem, zapach ulubionego dania, ciepły sms od ukochanego.

Mnie na przykład wczoraj bardzo cieszyło dreptanie po "chrupiącym" śniegu, a przedwczoraj wariowałam jak dziecko, będąc w IKEI.

jak ćwiczyć wdzięczność, ćwiczenie wdzięczności, ćwiczenie uważności

5. Spojrzenie z innej strony


Nie znoszę, gdy ktoś notorycznie narzeka na drobnostki, na wszystko wokół, ale nic nie robi z tym, co mu przeszkadza. Czasami tak bardzo przyzwyczajamy się do tego, co mamy, że kompletnie tego nie dostrzegamy i nie doceniamy, sądząc, że mogłoby być lepiej. Ale czy myślimy o tym, jak nasze życie wyglądałoby, gdyby było zupełnie odwrotnie i to w tę negatywną stronę? Jestem więc wdzięczna, że mam warunki, by rozwijać się, robić tak naprawdę to, co zechcę, mimo że nie jest idealnie. Niektórzy ludzie nie mają nic, a inni wręcz blokują im możliwość rozwoju, edukacji, zmiany na lepsze, podjęcie jakichkolwiek działań. Nie powinniśmy się za to obwiniać, ale pamiętajmy o tym i bądźmy wdzięczni za to, co mamy i gdzie jesteśmy, gdy zaczniemy narzekać na całe zło tego świata, na które mamy znikomy wpływ.

6. Wdzięczność za posiadane dobra materialne


Ile razy pomyśleliście, że przydałby się lepszy komputer, telewizor, piekarnik, remont łazienki? A ile razy narzekaliście na te sprzęty? Spójrzmy na to z drugiej strony. Mamy możliwość zrobienia prania bez moczenia rąk i pakowania w to swojego cennego czasu. Możemy porozmawiać z przyjaciółmi bez czekania aż dotrze do nich list, bo wystarczy trochę poklepać w klawiaturę. Zrobienie czegoś ciepłego do picia (wybaczcie, że ja ciągle o tym, ale pogoda sprawia, że myślę tylko i wyłącznie o ciepełku i kubalu gorącej herbaty) nie wymaga od nas rozpalenia ogniska. Nie wiem, jak Wam, ale mi na myśl o tych wszystkich wygodach od razu poprawia się nastrój i nawet nie śmiem narzekać, że moja lodówka to nie przepiękny Smeg.

jak ćwiczyć wdzięczność, ćwiczenie wdzięczności, ćwiczenie uważności

7. 100 rzeczy, za które jesteście wdzięczni


Wypisanie 100 rzeczy może być trudne, ale gdy weźmiemy pod uwagę wszystkie aspekty naszego życia, otoczenia i naszej osobowości, to może się tego uzbierać naprawdę sporo! Celem tego ćwiczenia jest poprawa uważności i dostrzeżenie, jak wiele w nas i wokół nas może sprawiać nam i innym radość. Spójrzmy na swoje cechy charakteru, przedmioty, które lubimy, nasze najdrobniejsze osiągnięcia (błędnym przekonaniem jest, że osiągnięcie jest związane tylko z pracą - równie dobrze może to być udane domowe ciasto), ulubione momenty dnia, to, co lubimy w innych ludziach i z tymi ludźmi robić. Nagle okaże się, że nasze życie i otoczenie nie jest takie straszne, jak je malują ;)
Co by się znalazło na Waszej liście?

*  *  *

Ciągle myślimy o tym, gdzie moglibyśmy być. Jak nasze życie wyglądałoby gdybyśmy to czy tamto zrobili inaczej. Że może nasze życie byłoby lepsze. A czy myślimy o tym, jakie nasze życie byłoby gdyby nie to, co się wydarzyło i co robimy teraz? Czy moglibyśmy jeść dobry obiad, nie mając jakiejkolwiek pracy? Mam nadzieję, że ćwiczenia wdzięczności i rozwijanie swojej uważności sprawi, że dostrzeżecie pozytywną stronę każdego dnia, skończycie narzekać, zaczniecie cieszyć się prostym życiem.

Oczywiście nie oznacza to, że wdzięczność za stan obecny ma nas rozleniwiać, że mamy się kłaść na laurach, bo będąc wdzięcznym wszechświat sam nam da to, czego potrzebujemy i czego chcemy. Jest różnica między chcieć, a potrzebować, a na wiele "chcę" trzeba zapracować, czasem bardzo ciężko i długo. Ale znacznie przyjemniej jest pracować nad marzeniami i celami z nastawieniem, że właściwie... wszystko jest w porządku, a martwienie się drobiazgami przestaje nas dotyczyć.

Spodobał Ci się wpis? Koniecznie powiedz mi o tym w komentarzu!

  1. Jaki piękny wpis! Cudnie napisane i daje tyle do myślenia! Będę tu wracać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie wyzwanie to świetna sprawa...przemyślę to:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, zachęcam! :) możesz sprawdzić, dowiedzieć się, co Ci tak naprawde, naprawdę sprawia radość na co dzień i może odkryć jakieś nowe radości :)

      Usuń
  3. Lubię sobie przypominać tekst z książki Liv Larsson „Wdzięczność. Najtańszy bilet do szczęścia”
    – za podatki, które płacę, bo to znaczy, że mam dochody,
    – za ubrania, które są nieco ciasne, bo to znaczy, że mam jedzenie na stole,
    – za to, że trzeba skosić trawnik i wymalować dom, bo to znaczy, że mam swój własny kąt (…)
    – za osobę, która fałszuje, śpiewając, bo to znaczy, że mogę słyszeć,
    – za stertę ubrań na podłodze, bo to znaczy, że mam co na siebie włożyć,
    – za zmęczenie i ból w mięśniach, bo to znaczy, że mogę ciężko pracować,
    – za budzik, który dzwoni z rana, bo to znaczy, że mogę żyć kolejny dzień”.

    Sama stosuję praktykę 3 pozytywnych rzeczy w ciągu dni - nie co dzień, ale pomaga mi zwłaszcza w trudniejszych momentach życia:)
    No i chyba zrobię sobie taką listę 100 rzeczy, za które jestem wdzięczna i będę do niej zaglądać i dopisywać kolejne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry cytat, bo pokazuje, ze nawet w negatywnych sytuacjach można znaleźć coś pozytywnego :)

      Usuń
  4. Biorę kartkę i zabieram się do pisania! Co prawda jak myślę o 100 rzeczach, to mam pustkę w głowie, ale chcę to zrobić. Ciekawa jestem co się pojawi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę o tym pisać niedługo oddzielny post, więc zachęcam do zaglądania i podzielenia się swoimi 100 rzeczami :)

      Usuń
  5. Oj należy być wdzięcznym za dary losu, bo inni tego nie mają ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba własnie to najbardziej składania do myślenia i wdzięczności :)

      Usuń
  6. Bardzo dobre zestawienie. Ja zawsze, gdy popadam w stan "nic mi się nie chce/życie jest niesprawiedliwe" ratuję się porządkując rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wtedy sprzątam, to bardzo oczyszczające duchowo zajęcie :)

      Usuń
  7. Fajne wyzwanie- i na pewno działa optymistycznie na nasz nastrój, który zimą bywa niestabilny czy wręcz kiepski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przyda się na każdą porę roku, nie tylko zimę :)

      Usuń
  8. Ale nie po prostu picie, siedząc przy laptopie, nadrabiając zaległości na facebookowych tablicach znajomych... Pozytywnie mnie to rozbawiło, bo mam podobne odczucia. Ja jestem wdzięczna za zdrowie, moich dzieci I swoje. Oby tak dalej życie się układało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Siwtnybpomysk chyba zostawię miejsce na wdzięcznik w marcowym BUJo! Zinspirowalas mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że znalazłaś na mojej stronie nieco inspiracji :)

      Usuń
  10. Też uwielbiam po przebudzeniu podziękować za to co mam. Najbardziej za moją rodzinę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czasem w ciągu całego dnia nic się nie dzieje, a potem staję z córką w oknie, pokazując jej świat i tuląc i stwierdzam: to najlepszy moment każdego dnia. Taki prosty, tak niewiele trzeba do szczęścia :)

      Usuń
  11. Kiedyś prowadziłam taki dziennik :) i chyba znów po niego sięgnę, bo rzeczywiście zaczęłam doceniać małe gesty :)
    Mój blog - ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wyzwanie! :) Kiedyś prowadziłam taki dziennik i naprawdę aż serce rosło, gdy w chwili zwątpienia można było przypomnieć sobie te wszystkie wspaniałości, które mnie spotykają :) Nawet pyszna kawa o poranku może cieszyć bardziej niż największe bogactwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, taka przypominajka jest czasem bardzo potrzebna. Dlatego warto chociaż przez kilka tygodni taki "wdzięcznik" prowadzić, a potem do niego wracać :)

      Usuń

Latest Instagrams

© the busy edit | przyjemniejsza strona życia. Design by FCD.